Historia Caminito del Rey

116 lat temu robotnicy budujący tamę i elektrownię wodną w miejscowości El Chorro podjęli wysiłek połączenia wlotu i wylotu wąwozu. Ścieżka potrzebna była do sprawniejszego transportu materiałów oraz inspekcji budowy. I tak powstała szeroka na 1 metr, drewniana kładka wisząca miejscami na wysokości 100 metrów nad dnem wąwozu rzeki Sierra Huma. Legenda głosi, że jedynymi ludźmi zdolnymi do wykonania wymagającej szaleńczej odwagi konstrukcji byli skazani na śmierć więźniowie, podejmujący się tego wyzwania w zamian za skrócenie kary. Ścieżkę w rzeczywistości zbudowali marynarze z Malagi ubezpieczani linami okrętowymi – przyznaję, że to ma sens, kto w tamtych okolicach mógł być lepiej wytrenowany w zwisaniu wysoko na linie?
Inżynier Rafael Benjumea zainicjował budowę hydroelektrowni i kładki by kilka lat później, być może również i po to by zaimponować królowi, nakazał przerobienie prymitywnej konstrukcji ścieżki w widoczną do dziś betonową dróżkę.

W 1921 roku ówczesny król Hiszpanii, Alfonso XII, jak podały media, przeszedł ścieżkę w ramach inauguracji otwarcia zapory wodnej. Od tego momentu, dla upamiętnienia wyprawy, mający długość 3-ch kilometrów szlak nosi nazwę „El Caminito del Rey” czyli „Ścieżki króla”.
Prawdę mówiąc to kolejna legenda. Tamtego dnia mocno padało, a dokumenty stwierdzają, że król przebył jedynie przepięknie położony most „Balconcillo de los Gaitanes” łączący kamienne, gigantyczne ściany wąwozu. Wolę pierwszą wersję bo kocham legendy i koniec na tym.

Przez kolejne lata „Ścieżka króla” była używana zarówno przez pracowników zapory, jak i okolicznych mieszkańców. Drogi używały kobiety udające się po zakupy, a dzieciaki chodziły nią do szkoły! Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, że posyłam codziennie swoich chłopaków na wędrówkę z plecakami ponad ziejącym czeluścią kanionem, a sama od czasu do czasu tą samą drogą idę na wywiadówkę…

Po II Wojnie Światowej „El Caminito del Rey” odwiedziło kilka ekip filmowych: kręcono tu np.”Scent of Mystery”. Okolice El Chorro prezentują również produkcje z udziałem takich gwiazd jak Frank Sinatra, Brigitte Bardot, Kathy Bates, Harvey Keitel oraz sam Robert de Niro.

 

Blask sławy z czasem niestety słabnie, droga stawała się nie potrzebna. Następne lata nie były dla „El Caminito” przychylne i rok za rokiem ubywało poręczy oraz betonu w podłodze ścieżki – popadała w ruinę, a zapuszczanie się tą drogą było coraz bardziej niebezpieczne, z tego względu „El Caminito” zaczęła przyciągać śmiałków żądnych ekstremalnych przeżyć.