A po herbacie idziemy na bal!

Lubię stare zdjęcia; mają w sobie i powagę i tajemnicę. Lubię wyobarażać sobie tę chwilę, gdy fotograf z pieczołowitością ustawiał wszystkich członków rodziny w swoim atelier. Lubię myśleć, że te wszystkie osoby uwiecznione na starej fotografii musiały czuć lekkie zdenerowanie, niepewność, dreszczyk emocji, a może odwrotnie? – może były zniecierpliwione zbyt długo przeciągającym się pozowaniem…?