Wróciły wspomnienia

Wydaje mi się, że bardzo dużo szczegółów pamiętam z dzieciństwa. Tak na przykład pamiętam ten obrazek, który namalowała moja mama, a wisiał on przez lata w domu mojej babci. Zawsze bardzo mi się podobał, pewnie dlatego, że jako dziecko kochałam lalki, a ta miała piękną, różową i falbaniastą sukienkę. Odnalazłam go po śmierci babci, w starej szafie obok, której wisiał… Zapytałam mamy: „- Mogę go wziąć?” „- Tak”- odparła. 

Uważam, że jest piękny. Przypomina mi o dzieciństwie, które dawno już odeszło. Spojrzałam na datę: 1975 rok i natychmiast pomyślałam, że mama bardzo dużo wtedy malowała i ja jako dziecko starałam się ją naśladować. Uwielbiałam, gdy rozkładała sztalugi, wyjmowała swoją paletę i pudełka pełne kolorowych mocno sfatygowanych farb. Zapach farb olejnych to jeden z zapachów mojego dzieciństwa.

Siadałam obok niej, wyjmowałam kredki i rysowałam na papierze. Czasem, gdy przerywała malowanie i wychodziła do kuchni, po cichutku brałam pędzelek, zamaczałam go w farbie i dostawiałam jakiś listek na namalowanym drzewie lub źdźbło trawy, dachówkę… Bardzo pragnęłam, aby obraz który powstawał był i moim udziałem :)) Nigdy się nie zorientowała, a ja powiedziałam jej o tym, całkiem niedawno hehehe. Byłam w tym baaaardzo ostrożna.

Później, gdy chodziłam już do szkoły, zabrałam się za malowanie moich pierwsze obrazów na płótnie – niektóre mam do dziś. To był czas, w którym bardzo, ale to bardzo lubiłam rysować i malować. Powstało tego niezliczone ilości… jednak przez ostatnie 11 lat, nie dotknęłam nawet farb, a sztalugi schowałam głęboko w pawlaczu.

Wracając do lalki z obrazka mamy, pewnego dnia, gdy na niego znowu popatrzyłam przyszła myśl: a może zacząć znowu malować? To było jak eksplozja! Obrazy powstawały jeden po drugim, nie mogłam przestać. Fantastyczne uczucie, wróciła pasja 🙂

 

Polub mnie

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz